Archiwum styczeń 2020


Party time
23 stycznia 2020, 15:11

 Głośna muzyka, pełno ludzi, alkohol na barze. Tak, zdecydowanie tego było mi trzeba. Po kilku głębszych wraz z Wiki tańczymy jak gwiazdy na środku klubu, wiemy, że wiele facetów patrzy w naszą stronę ale mamy to gdzieś, dzisiaj liczy się zabawa. Godziny mijają, my coraz bardziej zmęczone i wypite,  pora się zbierać bo dochodziła 4 nad ranem. Wtedy, jak na zawołanie, dołączyło do nas dwóch, całkiem przystojnych facetów. Porozumiewawczy uśmiech wraz z przyjaciółką bo widziałyśmy, że kręcili się blisko przez większość imprezy, jednak dopiero teraz ośmielili się podejść. Może wyczuli, że czas się kończy. Kilka kawałków przetańczone, parę zdań i wymiana numerami, chociaż zazwyczaj tego nie robię.

 Ale teraz co mi szkodzi, w końcu po roku związku znów jestem singielką, niech się dzieje wola nieba. 

The beginning
22 stycznia 2020, 15:38

 Po godzinie siedziałyśmy już razem popijając smakową wódkę przy house'owych brzmieniach. Opowiedziałam Wiki jak to mój najwspanialszy facet, a przynajmniej tak do tej pory myślałam, bzyknął jakąś nowo poznaną pinde. Niby mieliśmy dwa tygodnie przerwy w związku ze względu na to, że ostatnio średnio się dogadywalismy. Ale kto w tak krótkim czasie, rzekomo kochając druga osobę, ją zdradza? Ah no tak, według niego to żadna zdrada bo przecież nie byliśmy razem w trakcie tej niby przerwy. Moje zdanie jednak znacząco się w tej kwestii różniło, dlatego teraz lekko już wstawiona zbierałam się z przyjaciółką na dyskotekę rozładować emocje i wytanczyć złość. 

The beginning
21 stycznia 2020, 16:14

  

- Zbieraj się, masz godzinę żeby być u mnie i idziemy na imprezę. Jestem wolna. Zostawiłam go, ale opowiem Ci wszystko przy czymś mocniejszym. Chcę się bawić i zapomnieć.

 Była sobota, a ja potrzebowałam porządnej dawki alkoholu i mocniejszych dźwięków. Zadzwoniłam do przyjaciółki, która tak jak od paru godzin ja, była singielką.

Prolog
21 stycznia 2020, 15:53

-Nie! Tym razem to koniec! Nie pisz, nie dzwoń, nie chcę Cię znać! Po tym co zrobiłeś.. Dla mnie już nie istniejesz!

 Wybiegłam. Uciekłam. Zamknęłam drzwi i już nie wrócę. Postanowiłam. Drzwi od mieszkania i pewnie drzwi swego życia. Od tej pory nic już miało nie być takie samo...